Mnie też się czasem nie chce.

Bo zdarza się, że jestem zmęczony, że coś mnie boli, warunki nie takie, coś się stało w ciągu dnia i ciężko się zebraćale to nie znaczy, że się mam poddać, znaleźć sobie wygodną wymówkę i zmarnować dzień na narzekanie.

Byłbym wściekły na siebie, gdybym kładąc się spać myślał „nic dzisiaj nie zrobiłem”.
Mam mniejsze i większe problemy, jak każdy i wiem, że położenie się w łóżku i przeczekanie nie pomaga właściwie nigdy i w niczym.

nie che mi się

Mówiąc krótko – nienawidzę marnowania czasu.

Dlatego ciężko mi zrozumieć skąd się bierze u ludzi przekonanie, że lepiej odpuścić, nawet nie zaczynać, czy zostawić coś na później.

Próbowałem też rozmawiać o tym z innymi.

„Czemu nie zmienisz czegoś w swoim życiu?”

- bo nie warto ryzykować

- może się nie udać

- teraz nie jest tak źle

- nie chcę się wychylać

…. Dość !

Niedobrze mi gdy czytam takie bzdury, a jeszcze gorzej, gdy sam je pisze.

Na szczęście rzadko o tym rozmawiam. Trzymam się z dala od ludzi marnujących swój czas (nie chcę słuchać ich „mądrości” o tym, jak to dobrze sobie poleżeć cały dzień i podobnych tez). Trzymanie się w grupie „aktywnych” wychodzi mi póki co na dobre.

Jeśli coś nie wychodzi, to najczęściej przez brak działania ( bo niby jak ma Ci się udać, jak nawet nie zacząłeś?!).

…. Wyobraź sobie teraz młodego człowieka.

Wraca ze szkoły/studiów/pierwszej pracy, rzuca rzeczy , włącza komputer, muzykę, przeglądarkę.
Je coś, bierze się za obowiązki, znowu zajmuje się głupotami. Koniec dnia. Umyć się, spać i od rana do szkoły/na zajęcia/do roboty.

Weekend? Budzi się o późno, do piętnastej robi nic, ogląda telewizję, wypije coś , posiedzi do późna przed komputerem i idzie spać.

… to Ty?

Mam nadzieję, że nie…

… ale mógłbym się założyć o mój portfel, jedną z moich nóg i mycie za Ciebie garów przez tydzień, że znasz takich ludzi.

Nie jest Ci przykro patrzeć, jak się marnują? Czemu nie pchniesz ich do działania ?
Nie zachęcisz do choćby minimalnego wysiłku, by w ich życiu było coś więcej niż telewizja, obowiązki i żarcie.

Miałeś nauczyć się grać na gitarze, pojechać na weekend w góry, wybrać się z kumplami na paintball, wyjść na rower, pobiegać, iść do teatru, na kurs tańca, założyć bloga, pójść na siłownię?

To weź się do cholery w garść i zacznij działać !

Artykuł ze strony
http://rozwijacz.pl/

Popularity: 7% [?]